Zioła w kuchni



Zioła w kuchni



Bardzo często leczymy się sami. Mimo dużej dostępności leków bez recepty, warto skorzystać z porady farmaceuty. Również w aptece obowiązuje zasada - primum non nocere - po pierwsze nie szkodzić. Reklamy namawiają nas do coraz większych zakupów, ale lek to nie proszek do prania.

Kiedyś na własną rękę stosowano co najwyżej zioła, tabletki uśmierzające ból czy stare, sprawdzone domowe sposoby. Ludzie mieli na tyle duże zaufanie do lekarzy czy farmaceutów, że nie próbowali samodzielnie leczyć się medykamentami. Dzisiaj wiele leków jest dostępnych bez recepty i każdy z łatwością może zdobyć preparat na swoje dolegliwości. W ten sposób pacjent, samodzielnie, przy niewielkim udziale farmaceuty, ma dostęp do leku, który, jak ma nadzieję, uleczy jego dolegliwości.

ziola Klienci są bombardowani reklamami zachwalającymi dany specyfik. Często uważają go za najlepszy na świecie, w pełni bezpieczny. A przecież każdy farmaceutyk, na receptę czy bez to lekarstwo, substancja chemiczna, która również może mieć działania niepożądane. A pacjenci nie zawsze czytają załączone ulotki, bądź nie do końca je rozumieją, i nawet preparaty OTC (dostępne bez recepty) mogą być dla nich niebezpieczne.

Nie stosowanie się do wskazówek przekazanych przez farmaceutę oraz zawartych w ulotkach informacyjnych może być groźne dla zdrowia, a czasem i życia. Zarówno reklamę jak również informację uzyskaną od sąsiadki, znajomej, siostry itp. powinniśmy traktować tylko jako sugestię, którą przed zastosowaniem leku trzeba zweryfikować. To farmaceuta w aptece czy lekarz pierwszego kontaktu jest osobą, która powinna zadecydować czy dany preparat jest dla nas odpowiedni, czy jego wskazania odpowiadają naszym dolegliwościom i czy zażycie tego preparatu przyniesie nam korzyść zdrowotną czy też powinniśmy wybrać inny lek.



źródło: miesięcznik Moda Na Zdrowie